Korzystasz z podręcznika, czy warto?

Podręcznik największy przyjaciel i wróg zarazem.  Podstawowa pomoc dydaktyczna w klasie, niejednokrotnie również na zajęciach prywatnych. Są tacy, którzy widzą w nim narzędzie w rękach ludzi będących ucieleśnieniem gnuśności i lenistwa. Znajdą się też ci, którzy mogliby pisać peany ku jego czci – O Wielki Dawco Czasu Wskazujący Drogę Którą Mam Dalej Podążać!

Przyglądając się tendencjom panującym na rynku materiałów do nauki języków obcych można wysnuć śmiałą tezę, że tych drugich jest  jakby mniej. Z drugiej jednak strony z entuzjazmem przyjmowane jest wszystko to co stanowi niejako zaprzeczenie podręcznikowatości. Czy słusznie? Jak się okazuje niekoniecznie. Jedno jest pewne tunelowe postrzeganie kwestii korzystania z podręczników, zwracanie uwagi jedynie na ekstrema, to pomysł co najmniej nietrafiony. Z pewnością za to sprawdza się zasada, że wszystko zależy od tego w jakie ręce wpadnie. Sam w sobie jest po prostu książką. Książką, która ma swoje wady i zalety. I to właśnie im należy przyjrzeć się bliżej.  Świadomość ich istnienia będzie determinowała późniejsze (nie)umiejętne korzystanie z tej pomocy dydaktycznej.

Jakie korzyści płynął z korzystania z podręcznika*?

*Przed słowem podręcznik należy w domyśle zawsze dodać, enigmatyczny w tym kontekście o czym więcej nieco później, przymiotnik dobry, bo tylko taki mam na myśli wymieniając poszczególne jego zalety.

  • SPÓJNOŚĆ

Materiał rozłożony jest według ściśle określonych kryteriów. Pomaga to zrealizować podstawę programową, przygotować do egzaminu lub po prostu rozpocząć naukę od konkretnego poziomu i zmierzać w określonym kierunku, bez nieustannego zastanawiania sie jakie zagadnienie należy wprowadzić teraz i czy oby na pewno jest to dobry pomysł.

  • ROZWIJANIE UMIĘJĘTNOŚĆI JĘZYKOWYCH (WSZYSTKICH LUB KONKRETNYCH)

Poszczególne zagadnienia w podręcznikach przedstawione są w taki sposób, aby nie zabrakło ćwiczeń rozwijających umiejętność rozumienia tekstów pisanych, słuchania czy też swobodnej konwersacji. Nacisk kładziony jest  również na wymowę. Całość w jednym miejscu.  Nauczyciel nie musi za każdym razem przygotowywać materiałów, które będą zawierać wszystkie te elementy.  Z kolei w przypadku podręczników rozwijających konkretną umiejętność, na przykład czytania ze zrozumieniem, autorzy skupiają się tylko na tym, bez umieszczania zbędnych w tym przypadku dodatkowych elementów.

  • ĆWICZENIA PODANE NA TACY

Opracowane* ćwiczenia pozwalają utrwalić dany materiał. Prowadzący może wybrać, z których zadań skorzysta, a które pominie.

*Polecam pochylić się z szacunkiem nad słowem opracowane. Za pewnik przyjmujemy fakt, że ćwiczenia do każdego zagadnienia gramatycznego po prostu są. W Internecie, podręczniku, jakiejś starej książce do gramatyki wygrzebanej z szafy. Dopieszczając każdą naszą lekcję sami tworzymy większość treści i zadań jednak w przypadku ćwiczeń gramatycznych sięgamy, po odpowiedniej weryfikacji, po gotowe rozwiązania do podręczników. Możemy w nich przebierać, odrzucać, marudzić do woli, ale one tam są i jest to niewątpliwie wartość dodana, o której warto pamiętać. Krótko mówiąc łatwiej zweryfikować, wybrać i ewentualnie zmodyfikować niż za każdym razem przechodzić przez wszystkie etapy procesu tworzenia ex nihilo.

  • POZWALA OSZCZĘDZIĆ SPORO CZASU

Wszególnie w środowisku szkolnym, wynika to między innymi z powyższych punktów.

  • TREŚCI DOSTOSOWANE SĄ DO WIEKU, ETAPU ROZWOJU POZNAWCZEGO ORAZ POTRZEB UCZĄCYCH SIĘ

Wprowadzenie strony biernej jedenastolatkowi bądź też pisanie (choćby najprostszym językiem) o rodzaju podatków nie przyciągnie jego uwagi. A już na pewno nie będzie w zgodzie z rozwojem jego funkcji poznawczych. Zapoznanie pierwszoklasisty z nowym słownictwem opierającym się na pojęciach abstrakcyjnych również będzie dla nich niczym… czysta abstrakcja właśnie. Choć przytoczone przykłady są bardzo jaskrawe i kierując się chociażby intuicją żaden nauczyciel nie popełniłby takiego błędu, nie zawsze granica jest taka ostra. Balansowanie na skraju tego co należy wprowadzić, a z czym wstrzymać się choćby kilka tygodni, miesięcy nie zawsze jest takie oczywiste. Podręcznik, został stworzony przez specjalistów, którzy uwzględnili również tę kwestię.

  • ZRÓŻNICOWANY POZIOM TRUDNOŚCI ZADAŃ

Zaczynamy od prostszych, a gdy radzimy sobie  coraz lepiej możemy pokusić się o te bardziej skomplikowane. Kolejny raz, nauczyciel nie musi spędzać niezliczonych godzin własnoręcznie opracowując zestawów zadań o zróżnicowanym stopniu trudności do każdej lekcji.

Co zarzuca się podręcznikom?

  • zbyt mała ilość materiałów autetycznych
  • nudna treść
  • zagadnienia gramatyczne tumaczone są w sposób niejasny
  • brak podejścia dedukcyjnego
  • komercyjne efemerydy – jednoroczne twory, przemijające szybko i bez śladu      
  • przygotowują jedynie do egzaminów
  • przerost formy nad treścią
  • zmuszają uczniów do przyswojenia mikroskopijnego pisma ręcznego lub nie są przeznaczone do pracy w ogóle
  • chaotyczne
  • powtarzalna treść
  • przeznaczone dla wszystkich czyli dla nikogo
  • autorzy za pewnik biorą posiadanie zbyt dużej wiedzy lingwistycznej

Oczywiście obie listy mogłyby być znacznie dłuższe. Wymienione zalety i wady miały uwzględnić te najczęściej przytaczane.

Co z tego wynika?

No coursebook approach? Zdecydowanie nie. Podręcznik nie bez powodów przez tyle dziesięcioleci nie traci swojej pozycji i jest jedną z najczęściej używanych pomocy dydaktycznych w klasie i poza nią.

Wszystko sprowadza się do kwestii prawidłowego korzystania z podręcznika. Począwszy od wybrania odpowiedniego egzemplarza, poprzez umiejętne korzystanie, aż po zamknięcie go we właściwym momencie : ) . Stanowi to osobną historię, której moim zdaniem warto poświęcić chwilę, albo i dwie, a już na pewno osobny wpis.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *